Niciornik - niezbędna rzecz w każdym domu, była....
Dziś pełni rolę przybornika w łazience, tam okazał się bardziej potrzebny i doskonale się sprawdza.
decoupage, metamorfoza mebli, ceramika, szycie, haftowanie, kompozycje i aranżacje kwiatowe - wszystko w stylu rustykalnym, angielskim, shabby chic, vintage
piątek, 27 września 2013
czwartek, 26 września 2013
Ubranka dla domu.
Jak już wspomniałam lubię ubierać swój dom, to ostatnimi czasy dałam mu nowe szmatki.
Po materiał zorganizowałam specjalną wyprawę ponieważ w Polsce ciężko o taki wzór i jakość.
Rolety, z których jestem najbardziej dumna oraz zasłonki na szelkach.
Oto one:
Oraz podusie do kompletu
wtorek, 10 września 2013
Powitanie !
Właściwie nie wiem od czego zacząć.
Zachęcona przez otoczenie do pokazania światu swojego dorobku postanowiłam wyjrzeć z domowego zacisza i zaprosić Was do oglądania moich "dzieł".
Jestem tworem, co to nie może znieść monotonii i pragnie ciągle coś tworzyć, zmieniać i upiększać. Z dnia na dzień w moim domu pojawiają się to przerobione meble, nowe ozdoby....i tak zmienia się nasze otoczenie. Szukam ciągle nowych technik, a moim marzeniem jest nauczyć się szydełkować...
Oto czym się zajmuję:
Stary dobry decoupage, to chyba pierwsza z technik, która mnie pochłonęła parę lat temu i bardzo lubię do niej powracać...
Tutaj podstawki pod kubeczki i nietypowy pojemnik do ich przechowywania.
Haft krzyżykowy na długie zimowe wieczory...
Wzór pierwotnie był kolorowy, ale ja nie lubię kolorowego haftu i przerobiłam go na jednobarwny.
Ceramika artystyczna, wiele radości i spokoju w tworzeniu. Bardzo kojące zajęcie, polecam wszystkim na skołatane nerwy, przynajmniej na mnie to tak działa :) Najlepiej w gronie przyjaciół i w zaprzyjaźnionej pracowni, wtedy klimat sprzyja twórczości - zaznaczam - nie potrzebne zdolności!!!
Misa i dzban w wersji mini oraz wanna na lwich nogach.... przynajmniej takie było zamierzenie :)
Meble..... dajcie mi jakiś klamocik, a zrobię z niego coś do kochania.
Wisząca półeczka wygrzebana u Dziadka w garażu, cała zaolejona i pomalowana kilkoma warstwami olejnej. Co jakiś czas zmienia swój wygląd, bo u mnie nic nie jest na stałe.
Dziś w wersji z bieleniem pod bejcą i z elementami decoupage-u. Dolna szafka, zwykła surowa sosna z Ikei- była.
Szycie na maszynie już od dziecka było mi bliskie, jeszcze w podstawówce miałam lekcje szycia na maszynie, takiej napędzanej nogą. To były czasy....:) Jako nastolatka szyłam sobie ciuchy, a teraz wolę szyć ozdoby i ubierać swój dom.
Wszelkiego rodzaju wieniuszki, kompozycje i bukieciuki...
Starutka kompozycja jeszcze z początków mojej przygody z kwiatami.
"Skrapki" to tylko okazjonalnie u mojej ulubionej Bratowej, posiada niesamowity talent i niezbędnik "skrapowiczki"
Moja ulubiona rameczka ciągle bez zdjęcia.
To chyba tyle... To ja i moje pasję.
Witam i zapraszam do oglądania
Subskrybuj:
Posty (Atom)









